Co na włosy bez objętości? Odkryłam Nanoil Hair Volume Enhancer

Nanoil spray zwiększający objętość włosów

Cześć, dziewczyny! Dzisiaj będzie znowu o włosach, a dokładnie o tym, co mi w nich przeszkadza. Chciałabym, żeby moje włosy codziennie były jak z salonu, pełne objętości, gładkie i lśniące. Nie lubię jednak modelować ich na szczotce czy tapirować. Znalazłam rozwiązanie braku objętości fryzury, i chętnie się z Wami nim podzielę. To spray zwiększający objętość włosów Nanoil Hair Volume Enhancer. 

Trochę się już znamy i wiecie, że nie lubię zabiegów i stylizacji, które są zbyt skomplikowane. Jednocześnie kocham swoje włosy, i zawsze wybieram dla nich to, co najlepsze. Tym razem zauważyłam, że są oklapnięte, płasko się układają, elektryzują i puszą. Wiem, że to “zasługa” czapki i suchego powietrza z kaloryfera, ale postanowiłam, że tak tego nie zostawię. Po raz kolejny sięgnęłam po kosmetyki Nanoil (przeboskie olejki do włosów – polecam!), bo to marka, która lubi – jak ja – proste i przemyślane rozwiązania. Wybrałam spray zwiększający objętość włosów Nanoil Hair Volume Enhancer. Zachęciły mnie pozytywne opinie klientek i cena, która nie boli po kieszeni 🙂 Kupiłam go bezpośrednio na stronie nanoil.pl

Jakie są pierwsze efekty stosowania Nanoil Hair Volume Enhancer?

Zacznę od zapachu i konsystencji. Kosmetyk pachnie subtelnie, nienachalnie, ale pięknie. W fajnej, pojemnej buteleczce z atomizerem, który znacznie ułatwia nakładanie preparatu, kryje się mleczna mgiełka. Nie jest ani klejąca, ani tłustawa, więc nie pozostawia też takiego uczucia na włosach. Spray od razu unosi włosy od nasady! Dosłownie czujesz, jak kosmyki odbijają się od skóry. Poza tym włosy dużo łatwiej rozczesać, są miękkie i gładkie. A potem dzieje się magia 🙂

A co daje Nanoil Hair Volume Enhancer?

Po pierwsze, łatwość stosowania. Nie muszę się zastanawiać, w jakiej kolejności mam używać kosmetyków do włosów czy w jakiej ilości mam użyć sprayu. Po prostu spryskuję całe włosy zaraz po myciu albo przed stylizacją, a preparat robi swoje, czyli unosi włosy u nasady. To tak naprawdę jedyny kosmetyk do stylizacji włosów, którego potrzebuję na co dzień. Nie usztywnia i nie oblepia włosów, ale zapewnia elastyczną fryzurę na cały dzień.

Po drugie – dodatkowe korzyści. W końcu w Nanoil nie byliby sobą, gdyby nie wzbogacili sprayu zwiększającego objętość włosów o inne, fajne właściwości. Zauważyłam, że nie mam problemów ze stylizacją włosów. Pasma po użyciu sprayu stały się bardziej podatne na układanie i nie “walczą” z moimi pomysłami na fryzurę.
Proste włosy? Proszę bardzo! Miękkie fale? Nie ma sprawy!

Spray jest wręcz napakowany aktywnymi składnikami, które chronią i pielęgnują włosy. Jednym z nich jest keratyna, o której napisano już wszystko, więc tylko przypomnę, że to ona odbudowuje włosy,   poprawia ich grubość i wygląd. Za to, że włosy dobrze się układają, są nawilżone i nie elektryzują się, odpowiadają białka pszenicy, a panthenol nadaje im połysk i gładkość. To dzięki niemu także moje włosy dają się tak łatwo stylizować.

Podsumowując, Nanoil znowu mnie nie zawiódł! Jego spray zwiększający objętość włosów Hair Volume Enhancer jest tym, czego poszukiwałam, aby moje włosy były  uniesione u nasady, puszyste, gładkie i lśniące.

A jak Wy walczycie o objętość włosów? Polećcie mi swoje sposoby w komentarzach. Pozdrawiam!

Poprzedni Wpis Następny Wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

0 udostępnień